Oko w oko z dziką przyrodą

Jarosław Jakóbczak i Ryszard Stasiewicz autorzy przepięknych zdjęć do tegorocznego kalendarza Powiatu Sokólskiego, opowiadają o swoich fotograficznych spotkaniach z przyrodą Puszczy Knyszyńskiej.

    Panie Jarku, fotografowanie to Pana pasja czy też zawód?

Jarosław Jakóbczak: Fotografuję amatorsko. Z biegiem czasu utrwalanie ciekawych obrazów oraz spotkań z dzikimi zwierzętami stało się moją pasją, której poświęcam ostatnio większość swego wolnego czasu. Fotografią interesowałem się od dawna. Jednak moją pasją stała się około 10 lat temu. Dzięki tej pasji obcuję z naszą piękną przyrodą. W trakcie licznych fotograficznych wypraw w plener mam możliwość poznania wielu ciekawych osób o podobnych zainteresowaniach.

    Zdjęć żubrów powstaje u nas, lokalnie, dużo – bo obiekt bardziej dostępny niż gdzie indziej – czy żubr to wdzięczny model?

Fotografowanie żubrów należy do moich ulubionych tematów. Właśnie tym zwierzętom poświęcam najwięcej czasu przemierzając okoliczne lasy i pola w poszukiwaniu ciekawych ujęć. Każde spotkanie z tym największym europejskim ssakiem daje mi wiele satysfakcji. Uważam, że żubr to bardzo wdzięczny i urodziwy model. Należy tylko pamiętać, że to dzikie zwierzę i spotykając go należy zachowywać się bardzo ostrożnie.

    Czy jakieś spotkanie z dzikimi zwierzęciem wspomina Pan wyjątkowo?

W trakcie licznych spotkań z dzikimi zwierzętami miałem kilka, które utkwiły mi w pamięci. Było to między innymi dosyć bliskie i niespodziewane spotkanie sam na sam z żubrem. Pamiętam również nocne spotkanie z wilkami podczas powrotu z rykowiska jeleni. Podczas fotografowania łosia, który zaczął niespodziewanie zbliżać się w moim kierunku, byłem zmuszony do szybkiego opuszczenia jego terytorium. Fajne wspomnienia mam z pierwszych prób fotografowania zimorodka. Byłem bardzo zaskoczony nie tylko wyglądem tego ptaka ale również jego niespotykanymi zdolnościami zdobywania pożywienia poprzez ,,połów” cierników.

    Dziękujemy serdecznie za te piękne kadry i podzielenie się nimi.

Dziękuję za zainteresowanie moimi fotografiami. Chętnych zapraszam do zapoznania się z moim dotychczasowym dorobkiem fotograficznym zamieszczonym na moim fotoblogu pod adresem: https://jares.flog.pl/

***

Panie Ryszardzie, na co dzień branża reklamowa, a w weekend aparat na ramię i do lasu?

Ryszard Stasiewicz: Tak, to dla mnie najlepszy czas aby realizować swoją pasję, jaką jest poznawanie lasu, jego mieszkańców i w miarę możliwości uwiecznienie tego w kadrach.

    Oglądając Pana zdjęcia, odnoszę wrażenie, że wcale nie trzeba jechać głęboko w Polskę, w Bieszczady czy Karkonosze, skoro na Sokólszczyźnie można zrobić TAAKIE kadry?

Zdecydowanie tak. Puszcza Knyszyńska kryje w sobie na tyle dużo różnorodności gatunków, że wystarczy się zatrzymać na chwilę żeby można było to dostrzec. Można śmiało powiedzieć, że tu naturę mamy na wyciągnięcie ręki i obiektywu, pod nosem niemalże.

    Fotografia dla Pana to…

Pasja, która, uczy cierpliwości, relaksuje i pozwala zatrzymać często trudno uchwytny moment. Wykonanie zdjęcia to etap końcowy. Wcześniej są obserwacje miejsc bytowania i zachowania zwierząt w taki sposób aby być nie zauważonym a przez to uchwycić moment w naturalnym ich zachowaniu. Na właściwy kadr trzeba czasem poświęcić kilka/kilkanaście wyjazdów w teren nie zrażając się mrozem czy deszczem – ale warto.

    Zdjęcie, z którego jest Pan najbardziej zadowolony?

Trudne pytanie bo jest kilka takich ale myślę, że zdjęcie wadery czyli samicy wilka stojącej najwyżej w hierarchii watahy i dwóch wilków, które przez opuszczone przy ziemi głowy pokazują swoją uległość. Myślę, że dla tego że moment trudny do uchwycenia.

opr. AT, IC

Kalendarz powstał ze środków Powiatu Sokólskiego.

Patronat Honorowy STAROSTA SOKÓLSKI Piotr Rećko

Fot. z okładki Bożena Zdanowicz

Wydrukuj