– Chciałbym z tego miejsca nisko pochylić się komendantom służb z naszego powiatu. Ich mrówcza praca, praca u podstaw, ma ogromne znaczenie w trakcie kryzysu, jaki rozgrywa się na naszych oczach. I trzeba to mocno podkreślić. Dziękuję wam – Jerzy Białomyzy swoje wystąpienie rozpoczął od zwrócenia się do zgromadzonych dowódców miejscowych jednostek mundurowych, dziękując za ich wielomiesięczną służbę i współpracę na każdej płaszczyźnie.
Zaznaczył, że szalenie ważne jest to, że konferencja poświęcona walce z dezinformacją odbywa się właśnie u nas, w powiecie sokólskim. W miejscu, w którym od sierpnia minionego roku, najwięcej się wydarzyło w związku z sytuacją za wschodnią granicą, gdzie trzeba było rozwiązywać natychmiast mnóstwo problemów, narastających w wielu aspektach. W tym tych, związanych z fakenewsami i pojawieniem się strachu u miejscowych.
– Problemy te widzieliśmy na posiedzeniach sztabów kryzysowych, zresztą, borykamy się z nimi do tej pory. Ale wszystkie nasze służby były zaangażowane w ochronę granicy. Współpraca z nimi pozwoliła nam na sprawne opanowanie sytuacji związanej z kryzysem emigracyjnym. Wszystkie działania miały wymiar bardzo konkretny, zaczynając od dostarczania mundurowym różnych produktów, które mogły jakoś umilić im służbę, po wspieranie ich logistyki. Wszystkie nasze jednostki, łącznie ze szpitalami, ściśle z nimi współgrały. Ale w taki sposób, by nie cierpieli mieszkańcy, co było szalenie ważne przy budowaniu poczucia ich bezpieczeństwa- podkreślał Białomyzy.
Zauważył, że obecnie najpotężniejszym medium trafiającym do społeczeństwa są social media w wielu postaciach i odsłonach, jednocześnie potrafiące być groźnym narzędziem w rękach wyspecjalizowanych służb, działających na zlecenie wrogo nastawionych aparatów państwowych. Byli świadomi, że kwestią czasu będzie chęć wykorzystania wspomnianych mediów do próby destabilizacji rzetelnego przekazu społecznego w naszym kraju, a zwłaszcza w naszym regionie, będącym pierwszą linią pasa granicznego. Dlatego ich prace skupiają się na prawdzie i próbie ochrony przed zalewem obcej, kłamliwej i zmanipulowanej propagandy.
– Dementowaliśmy plotki. Współpracowaliśmy bezpośrednio z sołtysami wsi przygranicznych, mieliśmy informacje z pierwszej ręki- referował.
Podkreślił, że mieszkańcy naszego terenu bardzo ciepło przyjęli służby. Pojawienie się wojsk pozwoliło bezpieczniej im się poczuć.
– Szybko zrozumieliśmy, że ich obecność jest niezbędna, służy uszczelnieniu granicy a przede wszystkim zapewnieniu bezpieczeństwa nas wszystkich- puentował Wicestarosta.
Zdjęcia: Agnieszka Sarosiek, Sylwia Matuk
Tekst: Ewa Bochenko